Hi girls! Nasza Trójca (Bóg Adrian, Syn Jan i Tatiana Swięta) siedzi dziś gdzieś indziej niż na Prądnickiej. U Tarity Świętej na chacie i mamy mega kreatywny wieczór. Piszemy pamiętnik i stwierdziliśmy że założymy bloga!!! W podjęciu tych decyzji pomogła nam Żołądkowa Gorzka Rześka z limonką (sponsored). Chłopaki naprawili kaloryfer, pogadaliśmy o problemach miłosnych i w sumie to tyle. Dziś pogoda była nawet spoko ale nawet nie wiem bo nie wyszlam z domu (Tarita Święta). Bóg Radosław dzis był w pracy a następnie poszedł do barber. W barber miał wosk i miał strasznie podrażnione uszy (ale wtopa). Później wrócił do domu i zjadł obiad z synem Matim (kurczaczki z frytkami, były pyszne slay) Syn Mati nie mógł spać całą noc, nie wie czym to jest spowodowane, ale obudził się koło 1 a.m (bo my part english), next nie mógł spać anymore. Finalnie zasnął kiedy Bóg wyszedł do pracy i obudził się przed powrotem Boga. Tak został spędzony dzień w którym pogoda była prawie piękna. W ...